Gumolit, linoleum, płyta gramofonowa – to dla wielu osób, których młodość przypadła na lata 60.-80. XX wieku, główne skojarzenie z winylem. Niektórym więc trudno sobie wyobrazić, że dziś może on być symbolem trwałości i ekskluzywności zarazem. A za takie uchodzą właśnie podłogi, wykonane z płyt lub paneli winylowych. Winyl (ściślej polichlorek winylu) XXI wieku to bowiem materiał o dobrej termoplastyczności, wodoodporności i wytrzymałości na uszkodzenia mechaniczne. Designerzy wymyślili, jak sprawić, by na podłogach wyglądał niebanalnie – do złudzenia przypominając np. najlepszej jakości drewno czy kamień.

Każdemu z nas zależy na tym, aby podłoga była trwała i służyła nam przez lata. Ponadto staramy się, aby pasowała do mebli, koloru ścian i dekoracji. Dlatego też warto pomyśleć o podłodze winylowej – możemy wybierać spośród wielu kolorów, stylów i wzorów, a podłoga winylowa ma wiele zalet.

Tradycyjne panele a podłogi winylowe

Jest między nimi spora różnica. Pod względem estetycznym podłogi Designflooring wiernie odzwierciedlają wszelkie szczegóły i tekstury kamienia czy drewna. Wyróżnia je jednak to, że te nie kruszą się, nie pękają i są ciepłe w dotyku. Panele winylowe mają zwykle grubość od 3 do 7 milimetrów, dzięki czemu świetnie przylegają do podłoża. Zbudowane są z kilku warstw: poliuretanowej powłoki, zapewniającej higieniczne i trwałe użytkowanie, przeźroczystej warstwy imitującej teksturę, która chroni powierzchnię podłogi przed jej zużyciem, warstwy fotograficznej o wysokiej rozdzielczości, nadającej panelom realistyczny, naturalny wygląd oraz warstwy zasadniczej, wykonanej często ze wzmocnionego włókna szklanego, która dodatkowo zwiększa stabilność i wytrzymałość mechaniczną produktu. Spód panelu winylowego wykonany jest z PCW, co dodatkowo go usztywnia. Oczywiście, w zależności od rodzaju produktu, może on być wzbogacony o kolejne warstwy np. podkład akustyczny dodatkowo wygłuszający, co wpływa też na ostateczną grubość paneli. W przeciwieństwie do tradycyjnych paneli podłogowych, podłogi winylowe są więc – z racji swojej budowy –  dużo bardziej odporne na użytkowanie.

Standardowe panele drewniane i laminowane, które także składają się z kilku warstw (tu jednak warstwę zasadniczą stanowi zwykle płyta MDF lub HDF), nie nadają się do pomieszczeń, w których panuje wilgoć – nie zastosujemy ich w łazience czy kuchni. Jeżeli mają wysoką klasę ścieralności, to z kolei są mniej odporne na uderzenia (stają się mniej elastyczne i kruche). Istotną wadą tradycyjnych paneli podłogowych jest także ich niska dźwiękoszczelność. I tu należy dodać, że kolejną zaletą paneli winylowych właśnie, jest ich ciche użytkowanie – w ich przypadku nie słychać głuchego stukotu, który często towarzyszy tradycyjnym panelom podłogowym. W odróżnieniu do laminatów, podłogi winylowe są też dostępne w wielu wariantach montażu np.: LooseLay, Gluedown czy Click – które pozwalają na odpowiednie dopasowanie do wymagań projektu. A skoro już o projektach mowa, warto dodać, że tradycyjne panele ograniczają możliwości wykorzystania wzorów i zmuszają do wyboru jednego. Podłogi winylowe można natomiast układać z wykorzystaniem kilku wzorów i różnych produktów.

Gdzie można stosować panele winylowe?

Wszędzie. Podłogi z winylu świetnie sprawdzą się zarówno w obiektach komercyjnych jak i we wnętrzach prywatnych: przedpokojach, salonach, kuchniach, sypialniach, pokojach dziecięcych i łazienkach – rzecz jasna. Panele winylowe w pomieszczeniu powinny zostać zamontowane na równo wylanej posadzce, bez fałd, dołków, pęknięć, chlapnięć tynku czy zaschniętej farby i na odpowiednio wypoziomowanej powierzchni – jeżeli jest połączona np. z drewnem, płytkami czy wykładziną. W razie remontu natomiast, można postąpić dwojako: zdjąć starą posadzkę, wylać cienką warstwę samopoziomującą i potem położyć panele, ale – i to jest kolejną zaletą paneli winylowych – podobną cienką warstwą samopoziomującą można pokryć też stare płytki podłogowe i na tym umieścić wymarzone „winyle”. Czysta oszczędność – sił, czasu i pieniędzy. W ekstremalnym przypadku, kiedy uszkodzimy jakiś element istnieje możliwość wymiany danej klepki, bez konieczności ingerencji w pozostałą część podłogi.

Drewniane podłogi na czele peletonu…

…bo zawsze są najbardziej pożądane. Jeśli więc zapragniemy takiej, która doskonale imituje drewno (zarówno w wyglądzie, jak odczuciu pod stopą), warto sięgnąć po nową kolekcję Designflooring –  Rubens, w której znalazło się  aż 10 stylowych wzorów klejonych podłóg inspirowanych drewnem (np. sosną skandynawską czy neutralnym, jasnym odcieniem dębu), o wymiarach 914,4 mm x 152,4 mm. Znajdziemy też propozycję mniejszego rozmiaru klejonej deski (457,2 mm x 76,2 mm), w czterech ekskluzywnych modelach Washed Scandi Pine, Grey Limed Oak, Lime Washed Oak i Rose Washed Oak, które świetnie nadają się do łączenia w modną jodełkę, design bloczkowy lub cegiełkowy. Długie i krótkie deski z kolekcji Rubens to nie lada wyzwanie dla projektantów, zwłaszcza tych, którzy specjalizują się we wszelkich powierzchniach typu „open space” – to dzięki tej nowej kolekcji Designflooring mogą je teraz kreatywnie dzielić.

 

Drewno „z winylu” i to aż w ośmiu nowych odsłonach, m.in. z efektem bielonego dębu, można też sobie sprawić, sięgając do kolekcji Opus – są to zarówno deski w bardzo dużym rozmiarze (1219,2 mm x 228,6 mm), jak i mniejsze płytki (457,2 mm x 609,6 mm).

Warto zaznaczyć, że wszystkie nowe deski i płytki winylowe Designflooring charakteryzują się zwiększoną odpornością na poślizg – o parametrze R10 z warstwą użytkową o grubości 0,3-0,7 mm. W ofercie producenta znajdziemy także „kamienne” nowinki. W kolekcji Rubens są aż trzy nowe wzory, m.in. z efektem betonu szalunkowego i wapienia, kolekcja Opus proponuje zaś Fumo, Argento i Lutum – stworzone przez projektantów na wzór wapienia, pochodzącego z angielskich kamieniołomów.