Miarą piękna i wyznacznikiem doskonałości są odpowiednie proporcje. Ta ogólna zasada zdaje się pasować do każdej sfery życia. Cherry Club jest miejscem nieszablonowym i daleko wykraczającym swoim wystrojem i atmosferą poza szarą, codzienną rzeczywistość. Inspiruje do dobrej i eleganckiej zabawy. O klimacie klubu i jego projekcie rozmawialiśmy z  Marcinem Błasiakiem, współwłaścicielem True Vision.

Jakie były założenia nowego projektu?

Głównym założeniem projektu było stworzenie nowej jakości przy zachowaniu klubowej atmosfery. Wykreowanie wnętrza zgoła innego, od tych, które przychodzą nam na myśl, kiedy słyszymy słowo „klub”. Wnętrza, które zostanie zapamiętane. Dodatkowo ważną kwestią było zwiększenie funkcjonalności przestrzeni – zarówno tej dostępnej dla gości, jak i dla pracowników.

Czym powinien się wyróżniać lokal o takim standardzie?

Jest wiele składowych i wszystkie muszą ze sobą zagrać, by można było mówić o sukcesie.

Oświetlenie, nagłośnienie, funkcjonalność przestrzeni,  jakość zastosowanych materiałów, autorskie rozwiązania – to tylko część z nich. Wnętrze musi być wiarygodne, nie ma tu miejsca na kompromisy. Nie możemy pozwolić sobie na to, by ktoś wchodząc do Cherry Club skojarzył to wnętrze z innym klubem.

Jakie zmiany były najistotniejsze?

Zmieniliśmy dosłownie wszystko, od strefy wejściowej, przez bar, po strefę przeznaczoną do tańca. Nowe posadzki, ściany, sufity, oświetlenie, meble i uzupełniające elementy dekoracyjne. Zaprojektowaliśmy i wykonaliśmy wszystkie meble tapicerowane. Przemyciliśmy do wnętrza elementy nowej identyfikacji wizualnej. Złoty pattern, który powstał na bazie sygnetu nowego logo, wypełnia ponad 150m2 sufitu.

 

 

Po wielu latach intensywnego eksploatowania pożegnaliśmy mocno „związany” parkiet. Po raz kolejny w naszym projekcie sięgnęliśmy po deskę winylową. Właśnie to rozwiązanie materiałowe spełniło wszystkie nasze wymagania – wysoka odporność na ścieranie, łatwość w utrzymaniu, stosunkowo szybki montaż no i ponadczasowy design przy zachowaniu wspaniałej struktury drewna.

 

 

Co stanowiło największe wyzwanie na etapie zmiany koncepcji wnętrza?

Bez wątpienia największym wyzwaniem był krótki czas na realizację naszego założenia. Mieliśmy zaledwie 3 tygodnie na przeprowadzenie planowanej metamorfozy.

No i cóż, chyba się udało.

Marcin Błasiak, True Vison.

W projekcie wykorzystano: Designflooring Van Gogh VGW98T